wtorek, 16 listopada 2010

No i poleciałem


Czasami się coś do ogona przyklei, i tam pozostaje!
Janusz Radek jest moim rzepem... ;)

3 komentarze:

  1. Trochę z Green Daya pojechane :(

    OdpowiedzUsuń
  2. A to tak jak z tymi naśladowcami J.CH. :)))))
    Chyba mi to nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sugerujesz, że to jest cover?

    OdpowiedzUsuń