poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Wiecie kim jest Oli?

Uwaga! Osoby niepełnoletnie i nazbyt ułożone nie powinny spozierać na poniższy tekst, a już na pewno nie powinny czytać historyjek obrazkowych!!!
Czyniąc to robią to na własną odpowiedzialność i własne ryzyko!!!


Kim jest Oli? Oli to fajny gość... z chorym libido /sic/. Miał zostać bohaterem pewnego poczytnego magazynu dla dorosłych, ale widocznie predyspozycje Oli-ego przerosły nawet redaktorów tak swobodnego w treściach pisma...

piątek, 27 sierpnia 2010

GWIEZDNE WROTA mówię B

Udało mi się wreszcie dokończyć kolejną kartę "Gwiezdnych Wrót", ale wrzucam tu także poprzednią... dlaczego? Bo jest "zremarkerowana"... (he he, wymyśliłem fajne słowo, skoro utwory muzyczne się 'remastering-uje' to pomyślałem że w przypadku grafy można by było użyć tego słowa) tzn. poprawiłem trochę kolor bo za bardzo walił po rogówkach.
Miłego czytania...

wtorek, 24 sierpnia 2010

EXKLUZIF WYWIAD Z SAMYM SOBĄ


Wywiad ten jest nieautoryzowany i nie prawdą też jest jakoby został zlecony przez samego autora. Jest raczej wynikiem szeroko pojętego zainteresowania czytelników i fanów jego skromną osobą i ma za zadanie przybliżyć im jego postać. Charyzmatyczna osobowość autora zapewne onieśmiela zawodowych dziennikarzy stąd też pomysł aby "rozprawiczyć" rysownika grafomanem i żółtodziobem co może stwarzać lekki dyskomfort potencjalnym czytelnikom.


Ryszard Jałowy: Witam Panie Yalovy! Wpadłem przypadkowo na tego bloga i zaintrygował mnie post pt."Gwiezdne Wrota" po...
Richard Yalovy: Przepraszam, przepraszam ale muszę Panu przerwać by zaprotestować! Tu nikt nie "wpada" przypadkiem, jest to efekt zmasowanej, przemyślanej, skierowanej na podświadomość kampanii reklamowej! Może te pięć osób które już tu zajrzały nie zdają sobie z tego sprawy, ale uwierz mnie Pan zapędzono je tu jak stado baranów! No, kontynuuj se Pan... już nie przeszkadzam.
Ryszard Jałowy: Wracając do "Gwiezdnych Wrót", mam wrażenie że postacie w Pana historyjce, nie powiem dość oryginalnej, kogoś mi jednak przypominają?
Richard Yalovy: Patrz Pan, i jam miał wrażenie takie, szczególnie w pierwszym okresie pracy nad tym komiksem. Mało tego ta prześladowcza myśl tak głęboko utkwiła mi w głowie że nie mogłem wręcz ni kreski nowej postawić, ni textem prześmiesznym dymek okrasić, wkurwiająca paranoja!
Ryszard Jałowy: Rozumiem Pańską frustrację, nie próbował Pan...
Richard Yalovy: Przejdźmy kurwa na ty bo za dużo czytania będzie!
Ryszard Jałowy: Ok, podpowiem Panu... sorry, hrmmm... Janusz Christa, mówi Ci to coś?
Richard Yalovy: Kozak jesteś! Z anglika jestem słaby ale wiem że chodzi o święta, zgadza się?!
Ale basta! Jaja se tu pociskasz ze mną czy co?! Wiadomo od początku o czym tu mowa więc skończmy z tą zadymą. Pytasz o Christę, to Ci powiem... Życie mi człowiek zrujnował i tyle Ci powiem. Już w podstawówce miałem przesrane, bazgrolę coś pod dyktat belfra na szarych kartkach PRL-owskiego "Bloku", a ten okiem rzuca i powiada:
"Yalovy Christa z Ciebie nie będzie, więc bier się do roboty bo dzwonek tuż, tuż!"
Nie wiedziałem wtedy o czym on gadał, ale życie szybko mnie uświadomiło. W 1974 będąc na koloniach nad morzem trafiłem na Jarmark Dominikański i tam za swoje własne pieniążki kupiłem pierwszy zeszyt J.Christy, "Kajtek i Koko w kosmosie" brrrr... przeklinam ten dzień.
Od tamtej pory mam przechlapane na amen, staram się bazgrolić po swojemu ale zawsze znajdzie się pacjent i rzuca uwagą:
"Chłopie, mógłbyś zastąpić Christe!!!"
Tfuuu na psa urok! A czy Christa mógłby zastąpić mnie?!
Nieeeee! I nie dlatego że Christa nadal nie żyje, ale dlatego że postawię na straży Cerbera, który wymyśli taką poprzeczkę iż nikt nie spełni naszych wymagań, a co?!
Będą się dobijać z swymi wypocinami i stawać w szranki a nawet konkury... a tu dupa, do szuflad te Wasze bazgroły i won!!!
Nie będzie mi tu Piast - Kołodziej pluł mi w twarz!!!
Ryszard Jałowy: Przepraszam, trochę się pogubiłem i nie łapię chyba intencji...
Ale nieśmiało rzucam sugestię, może nie warto z tym walczyć a wręcz odwrotnie, poddać się podszeptom natury, podszkolić warsztat, dopieścić szlify i wykorzystać to czym Bóg w łaskawości swej obdarował?
Richard Yalovy: Ot i sedna dotknelim! Intencje!!! Jakie one są? Ludziska się pocą, gryzmolą by na końcu dzieła twórczego doznać porażki i poniżenia, a i kuksańca można dostać na drogę!
Bo to kreska nie ta, humor odjechany a i kolor z dupy - wyżymaczki!
No to wertuję te karty Mistrza, analizuję pozieram zazdrosnym okiem, śliną profanuję kształt doskonały... i co?!!!
Ryszard Jałowy: No właśnie, co?
Richard Yalovy: A kapiszon wielki, ot co! Dzisiaj to już sam Christa Christy nie podrobi, nie przekonał by "włodarzy" że to jego krecha!
Chłopina rysował tyle lat że gdyby się cofał w czasie i chciał znaleźć pracę, to tylko by kopa od "lelum polelum" dostał i tyle! A jakby tak nie daj boże dorwał w swe boskie dłonie Wacoma???
Łoj czarno widzę, czarno to widzę!
Ryszard Jałowy: Fakt, kapiszon wychodzi z tego ambarasu... co można więc w tak zagmatwanej sytuacji prawno - ambicjonalnej zrobić???
Richard Yalovy: Mam już plan! Odczekam 25 lat aż wygasną prawa majątkowe a wtedy hyzia na Dyzia podbijać rynek, i emeryturka jak ta bajka!
Ryszard Jałowy: Ale... ludzie tak długo... nie żyją!
Richard Yalovy: ?!!!
Ryszard Jałowy: Dziękuję za wywiad.

Rysunek jest prawdopodobnie oryginałem J.Christy który podrobił podpis R.Yalovego

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

GWIEZDNE WROTA






















Dawno, dawno, ale to bardzo dawno temu, będąc na koloniach podczas Jarmarku Dominikańskiego wpadł mi w łapy skromny zeszycik o intrygującym tytule "Kajtek i Koko w kosmosie"
Nie wiedziałem wtedy jeszcze że "gość" zamiesza mi trochę w życiorysie.
"Gwiezdne Wrota"
to taki trochę szalony pomysł... ale cóż, jak się powiedziało A to trzeba by powiedzieć... B


NA PLASTERKI







Na bloggerze pojawiła się stronka o ostro brzmiącym tytule:" "Na plasterki".
Znajdziecie tam zapewne kupę fajnych materiałów na temat J.Christy bo goście wiedzą o czym piszą. :) Ja będę zaglądał i podglądał.
http://na-plasterki.blogspot.com/

niedziela, 25 kwietnia 2010

Polak coraz bliżej kontraktu z DC Comics

Polak coraz bliżej kontraktu z DC Comics

Komiks "Dan + Clue" polskiego rysownika Sebastiana Jastra jest już na 3 miejscu w konkursie Zuda organizowanym przez DC Comics! Głosowanie trwa do końca tego miesiąca. Głosować może każdy internauta - wystarczy, że się zaloguje.

Nagrodą w konkursie jest profesjonalny kontrakt z DC Comics. Zwycięzca wyłaniany jest w głosowaniu internautów, dlatego warto wchodzić, głosować i pomóc Polakowi w jego wymarzonym debiucie (kliknij w link by zobaczyć pracę). Opublikowany przez niego komiks "Dan + Clue" (a w zasadzie jego 8 stron, gdyż tylko tyle oglądać mogą internauci) zapowiada się na dowcipną historię obyczajową, opowiadającą o codziennych przygodach zwykłej pary.

Dla tych, którzy wspomogą Jastra rysownik przygotował nagrody. Do wygrania są "Batman: The Long Halloween" Jepha Loeba i Tima Sale'a, "Lost girls" Alana Moora i pierwsze 13 tomów serii "XIII". Więcej możecie o nich przeczytać na tym blogu.














źródło: komiksomania.pl

czwartek, 15 kwietnia 2010

Hella - Project














Zacząłem pracę nad nowym projektem. Hella - Przedsionek Piekła to komiks z gatunku SF . Ciekawostką, przynajmniej na naszym rodzimym rynku, jest pomysł castingu na "bohaterów" tej rysunkowej opowieści. Zgłosili się już pierwsi rekruci, chcący wziąć udział w tym projekcie!
Pierwsze arty można zobaczyć na Digart.pl oraz portalu Frixa .
Zapraszam wszystkich zainteresowanych do wspólnej zabawy



środa, 14 kwietnia 2010

piątek, 20 listopada 2009

Nocny Włóczęga

Lubię w nocy łazikować... po necie. Cisza, spokój, tytuły niczym neony zachęcają do odwiedzenia niewidocznych w blasku dnia miejsc. Dzisiaj poniosło mnie w zakamarki które odwiedzałem na żywo w latach osiemdziesiątych, z tą tylko różnicą że to co zastałem w środku, jest dojrzalsze, bardziej spójne i co tu dużo pisać, po prostu piękne.
Starzeję się? hmmm
Polecam gorąco Grzegorza Kupczyka, kiedyś TURBO!!!



I inna próbka warta wysłuchania:



Przyznacie że jest czego posłuchać, szkoda że nie karmią tym nadal w TV.
Muszę przyznać że Turbo nie do końca w tamtych czasach mnie rajcowało, ale takie utwory jak "Dorosłe dzieci" pozostały do dziś, nie tylko w mej pamięci.
Piękna ballada tamtych czasów, a do tego ponad czasowa. Dzisiejsze ballady Grzegorza niosą według mnie te same przesłanie ale są wzbogacone o vocal dojrzałego front mena.



Więcej takiej muzyki! A co? Myślicie że nie ma? Mylicie się...
Przedstawiam zespół VINTAGE




Mam nadzieję że zachęci Was to do nocnego łazikowania, pewnie wypatrzycie jeszcze lepsze miejsca, czego Wam gorąco życzę!

wtorek, 10 listopada 2009

Nowy skład - Nowe brzmienie.










Super występ kapeli Jana Skrzeka Kyks Blues Band który odbył
się w Katowickim klubie 2B3. Ja też tam byłem, miód i... cole piłem.
A Ci co nie dojechali, niech bardzo żałują. Oby tak dalej chłopaki!
Jak zdradził publiczności sam Kyks: "Kapela miała ino dwie próby" koniec cytatu. :-)
Poniżej utwór: "O mój Śląsku" To tylko fragment koncertu ale uwierzcie było extra!
Proszę nie zwracać uwagi co kręci kamera w trakcie solówki Olka,
ale jego solo odebrało "władzę" w rękach!!! W końcu liczy się bardziej dźwięk nie obraz.
Skład: Jan Skrzek "Kyks" - piano, vocal; Olek Górny - gitara; Seba Sebastian Borkowski - perkusja i Krzysiu Kwapisz - bas